Od wtorku polski rynek książki zdominowany został przez dyskusję na temat usługi Czytaj bez limitu, udostępnionej przez poznańską księgarnię z ebookami Legimi.com. Mimo ogromnego zainteresowania klientów, m.in. ze względu na liczne nieprawdziwe informacje krążące w branży, sprzedaż książek w nowym modelu została wstrzymana.

Blisko tysiąc zamówionych dostępów w ciągu kilkunastu pierwszych godzin pokazuje, że przygotowano usługę, na jaką czekali czytelnicy ebooków, korzystający z iPadów. Aplikacja Legimi niemal od razu wskoczyła na pierwsze miejsce wśród rodzimych aplikacji, dostępnych w AppStore, a strona www przeżywała prawdziwe oblężenie od momentu jej uruchomienia. Jednocześnie wprowadzenie usługi wywołało gorączkową dyskusję wśród wydawców. Część z nich od początku z sympatią i dużymi oczekiwaniami odnosiło się do inicjatywy Legimi, niektórzy natomiast ze względu na wątpliwości związane z umowami licencyjnymi i plotkami rozsiewanymi na rynku zdecydowali się na wyłączenie swoich tytułów. Warunkiem włączenia ich tytułów do usługi było uzyskanie dodatkowego potwierdzenia, że nowy model dystrybucji nie jest sprzeczny z dotychczasowymi umowami licencyjnymi (zawartymi zarówno z Legimi, jak i dystrybutorami, dostarczającymi książki do księgarni). - Od wtorku konsekwentnie dążymy do wyjaśnienia wszelkich kwestii, związanych z wprowadzeniem nowej usługi. Widzimy przy tym, jak wiele złego uczyniły niesprawdzone informacje, przekazywane z różnych źródeł wydawcom oraz brak informacji z wyprzedzeniem, za co przepraszamy – komentuje Mikołaj Małaczyński, prezes Legimi. - Niech koronnym argumentem, przemawiającym za naszym modelem biznesowym, będą wyniki. Wartość ebooków niektórych wydawców, sprzedanych od wtorku w Legimi wyrażona jest już w tysiącach złotych. - Po wczorajszym przedstawieniu oficjalnego stanowiska Legimi reprezentantom Polskiej Izby Książki i wyjaśnieniu szeregu wątpliwości, trwają indywidualne rozmowy z wydawcami, mające skutkować podpisaniem szeregu umów bezpośrednich i ponownym udostępnieniem usługi Czytaj bez limitu. Prawdopodobnie będzie to miało miejsce jeszcze do końca listopada.